wtorek, 18 marca 2014

Z cyklu: Myśli więc jest...



Zajęło mi to trochę, ale zrozumiałam wreszcie.  Nie ma sensu porównywać się do innych. Wydaje się to takie oczywiste, tymczasem każdy z nas ( założę się !) niemalże każdy z nas nieustannie porównuje się do innych i zadaje sobie pytanie jaki ja jestem względem  innych – lepszy czy gorszy? A najczęściej zamiast się zastanawiać, po prostu wyciągamy wnioski.
Ludzie. Najbardziej dziwny i nielogiczny, gatunek jaki żyje na tej ziemi. Wymyśliliśmy filozofię, medycynę, fizykę, nowe technologie, polecieliśmy na księżyc, badamy kosmos i głębiny Ziemi. Zabijamy bez opamiętania, chcemy więcej i więcej, ale nie tego co daje nam szczęście, ale dokładnie tego co nam je odbiera. Szukamy miłości tam gdzie jej nie ma. Kochamy to co miłości nie potrzebuje. Uważamy się za najdoskonalsze i najwspanialsze dzieło Boga, czym usprawiedliwiamy nasze okrucieństwo wobec pozostałego Jego stworzenia.
Spotkałam i poznałam w swoim życiu różnych ludzi, okrutnych i bezwzględnych, oszustów, złodziei, alkoholików, narkomanów, niezwykle utalentowanych i tych którzy uważali, że nie mają nic. Biedaków, bezdomnych, uciekinierów, seksoholików. Poznałam wielu ludzi niezwykle religijnych mających niewiele szacunku do innych. Poznałam też ateistów, szanujących życie swoje i innych. Małomównych mędrców i rozgadanych głupców. Poznałam wielu dobrych, serdecznych, pomocnych, wrażliwych, pracowitych, empatycznych. Ale też zarozumiałych, nieszczerych, wycofanych, nieszczęśliwych. Każdy człowiek, którego spotykam na swojej drodze jest jakiś. Tylko czy to „jakiś” ma jakiekolwiek znaczenie ?
I ja też jestem za pewne „jakaś” dla innych. Zapewne dla każdego jestem inna, czyli żadna.

Gdybym miała zadać jedno jedyne pytanie Panu Bogu zapytałabym kim jestem i po co. Nie jaka jestem wobec innych, ale jaka jestem dla nich.

wtorek, 24 grudnia 2013

czwartek, 7 listopada 2013

poniedziałek, 14 października 2013

Nie wymaga komentarza.

piątek, 6 września 2013

czwartek, 22 sierpnia 2013

Marek Keller .. wspomnienie.


    Dr Marek Keller mawiał, że: "Najlepsze, co nam się może w życiu przydarzyć to drugi człowiek", często o tym myślę. ... ten niezwykły wykładowca, ornitolog, legenda wydziału leśnego SGGW, mój akademicki nauczyciel i promotor pracy dyplomowej,
uczył nie tylko ornitologii, ale także sztuki dobrego życia. Był wzorem dla wielu. Uczył wrażliwości, empatii, szacunku, dystansu do siebie, zaradności i poczucia humoru. 
Ponad rok temu Doktor Keller odszedł do Boga, choć pozostał z nami, w ludzkich sercach.
(http://www.birdwatching.pl/wiadomosci/28/art/1217)