wtorek, 27 maja 2014
Dzikie Gęsi
Nie musisz być dobra.
Nie musisz iść na kolanach sto mil przez pustynię, pokutując.
Wystarczy, że pozwolisz zwierzątku swojego ciała kochać, co pokochało.
Mów mi o twojej rozpaczy, ja opowiem moją.
A tymczasem dalej trwa świat.
Dalej słońce i przezroczyste kamyki deszczu suną przez krajobrazy,
nad łąki i głębokie drzewa,
nad góry i rzeki.
Znów dzikie gęsi, wysoko w czystym błękicie,
lecą z powrotem do domu.
Kimkolwiek jesteś, choćbyś była bardzo samotna,
świat ofiarowuje się twojej wyobraźni,
woła do ciebie jak dzikie gęsi, cierpko, pobudzająco,
coraz to oznajmiając, gdzie jest twoje miejsce
w rodzinie ziemskich rzeczy.
Tłumaczył: Czesław Miłosz
czwartek, 24 kwietnia 2014
Odszedł Tadeusz Różewicz ...
Oczyszczenie
Nie wstydźcie się łezNie wstydźcie się łez młodości poeci.
Zachwycajcie się księżycem
Nocą księżycową
Czystą miłością i pieniem słowika.
Nie bójcie się wniebowzięcia
Sięgajcie po gwiazdę
Porównujcie oczy do gwiazd.
Wzruszajcie się pierwiosnkiem
Pomarańczowym motylem
Wschodem i zachodem słońca.
Sypcie groch łagodnym gołębiom
Obserwujcie z uśmiechem
Psy kwiaty nosorożce i lokomotywy.
Rozmawiajcie o ideałach
Deklamujcie odę do młodości
Ufajcie obcemu przechodniowi.
Naiwni uwierzycie w piękno
Wzruszeni uwierzycie w człowieka.
Nie wstydźcie się łez
Nie wstydźcie się łez młodzi poeci.
Tadeusz Różewicz
środa, 26 marca 2014
o poranku...
Dzisiaj o poranku, za moim oknem było tak:
... a jeszcze tak niedawno marzyłam o mieszkaniu z widokiem na las (!)
Marzenia się spełniają, pod warunkiem, że zdobędziemy się na odwagę aby po nie sięgnąć.
wtorek, 18 marca 2014
Z cyklu: Myśli więc jest...
Zajęło mi to trochę, ale zrozumiałam wreszcie. Nie ma sensu porównywać się do innych. Wydaje
się to takie oczywiste, tymczasem każdy z nas ( założę się !) niemalże każdy z
nas nieustannie porównuje się do innych i zadaje sobie pytanie jaki ja jestem
względem innych – lepszy czy gorszy? A
najczęściej zamiast się zastanawiać, po prostu wyciągamy wnioski.
Ludzie. Najbardziej dziwny i nielogiczny, gatunek jaki żyje
na tej ziemi. Wymyśliliśmy filozofię, medycynę, fizykę, nowe technologie,
polecieliśmy na księżyc, badamy kosmos i głębiny Ziemi. Zabijamy bez
opamiętania, chcemy więcej i więcej, ale nie tego co daje nam szczęście, ale
dokładnie tego co nam je odbiera. Szukamy miłości tam gdzie jej nie ma. Kochamy
to co miłości nie potrzebuje. Uważamy się za najdoskonalsze i najwspanialsze
dzieło Boga, czym usprawiedliwiamy nasze okrucieństwo wobec pozostałego Jego
stworzenia.
Spotkałam i poznałam w swoim życiu różnych ludzi, okrutnych
i bezwzględnych, oszustów, złodziei, alkoholików, narkomanów, niezwykle
utalentowanych i tych którzy uważali, że nie mają nic. Biedaków, bezdomnych,
uciekinierów, seksoholików. Poznałam wielu ludzi niezwykle religijnych mających
niewiele szacunku do innych. Poznałam też ateistów, szanujących życie swoje i
innych. Małomównych mędrców i rozgadanych głupców. Poznałam wielu dobrych, serdecznych,
pomocnych, wrażliwych, pracowitych, empatycznych. Ale też zarozumiałych,
nieszczerych, wycofanych, nieszczęśliwych. Każdy człowiek, którego spotykam na
swojej drodze jest jakiś. Tylko czy to „jakiś” ma jakiekolwiek znaczenie ?
I ja też jestem za pewne „jakaś” dla innych. Zapewne dla
każdego jestem inna, czyli żadna.
Gdybym miała zadać jedno jedyne pytanie Panu Bogu zapytałabym kim jestem i po co. Nie jaka jestem wobec innych, ale jaka jestem dla nich.
wtorek, 24 grudnia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)











